RSS
piątek, 28 maja 2010
Jaka jestem wściekła @#$%^&!
<meta content="OpenOffice.org 2.4 (Win32)" name="GENERATOR" /><style type="text/css"> <!-- @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } --> </style> <p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Chce mi się płakać (co już zresztą uczyniłam, ale nadal mi się chce) i bluzgać (również nie omieszkałam). </p><div style="text-align: justify;"> </div><p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Ale od początku. Wzięłam dziś dzień urlopu, ponieważ miałam umówioną wizytę pana montera z elektrowni w dupę kopanego. Miał mi wymienić licznik. Pan na wstępie przeprowadził ze mną wywiad na temat tego jak długo mieszkam i czy sama. A gdy go poinformowałam, że z mężem, zaczął sugerować, że „coś tu było majstrowane”, po czym pokazał mi dziurkę w uszczelce, przez którą rzekomo ktoś (w domyśle mój mąż) włożył szpileczkę aby zablokować obracającą się tarczę. Mój mąż? Wzór wszelki cnót z uczciwością na czele? Pomijam już fakt, że nawet gdyby chciał się bawić w kradzież energii, to z pewnością nie wiedziałby jak to zrobić. Ja w całej swojej naiwności zaczęłam psioczyć na poprzednich mieszkańców. Zostałam niestety sprowadzona na ziemię i poinformowana, że w sądzie nie udowodnię, że to nie ja jestem oszustem, bo dziurka jest, każdy widzi. Dopiero gdy Pan monter w dupę kopany zaproponował rozwiązanie sprawy za 200zł zorientowałam się, kto jest najbardziej prawdopodobnym sprawcą dziurki. Włączyłam nagrywanie w telefonie i mam teraz dowód na to, że pan monter w dupę kopany zapomniał o całej sprawie za 50zł. Nawet nie bawił się w negocjacje. </p><div style="text-align: justify;"> </div><p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Tylko co z tego, że mam dowód, jak i tak go nie wykorzystam, bo w wyobraźni już widzę twarzyczki jego głodnych dzieci, po tym jak ich ojciec stracił pracę. Tak, wiem, jestem głupia i naiwna, powinnam pomyśleć o innych biednych naciągniętych przez niego ludziach, ale prawdą jest, że 100% pewności, że facet jest oszustem, nie mam. Czy 90% wystarczy?</p><p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"><br /></p><div style="text-align: justify;">Tak sobie teraz myślę, że w zasadzie mogłam zabawić się w szantażystę i zagrozić Panu monterowi w dupę kopanemu, że jeśli nie zapomni o sprawie, to ja posłużę się moim nagraniem. Ale mądry Polak po szkodzie. Poza tym kombinatorstwo trzeba mieć we krwi. </div><div> </div><div style="text-align: justify;"> </div><p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Żałuję, że dałam mu tą kasę. Nie chodzi o 50zł, ale przecież, k%^&$ jestem niewinna. W stresie jednak człowiek nie myśli racjonalnie, a słowa „ekspertyza” i „sąd” brzmiały dość przerażająco.</p><br /><div style="text-align: justify;"> </div><p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">Muszę się uspokoić i zastanowić na spokojnie razem z małżem, co z tą sprawą zrobić. Wrrrrr jaka ja jestem zła. <br /></p><br /><div style="text-align: justify;"> </div><p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;">PS. Może to przypadek , ale Klucha na dzień dobry obszczekała tego gościa tak jak jeszcze nigdy nikogo, i w żaden sposób nie mogłam jej uspokoić. Nawet do niego nie podeszła, a zwykle wita czule każdego, kto wchodzi do naszego mieszkania. </p> </div> <div class="BlogWpisInfo"> <div class="InfoPodTekstem"> <span class="IPTczas">12:27</span>, <span class="IPTautor">ankakd</span> <br/> <a class="IPTlinkuj" href="/2010/05/Jaka-jestem-wsciekla.html">Link</a> <a class="IPTkomentuj" href="/2010/05/Jaka-jestem-wsciekla.html#ListaKomentarzy"> Komentarze (9) » </a> </div> </div> </div> <div class="BlogDataWpisu"> wtorek, 18 maja 2010 </div> <div class="BlogWpisBox"> <a name="entry_4642423"></a> <div class="BlogWpisItemTytul">Łapy łapy 4 łapy</div> <div class="BlogWpisTresc"> Jest w psich łapkach coś, co mnie rozczula. Jeśli na mieście idzie przed mną jakiś psiak, to jego łapy skupiają całą moją uwagę. Im są większe, tym lepiej:) Potrafię tak iść i gapić się, dopóki pies nie zboczy w innym kierunku niż mój. <br /><br /><img border="0" alt="" src="http://coankamanamysli.blox.pl/resource/Kluska_lapki.jpg" /><br /><br /><img border="0" alt="" src="http://coankamanamysli.blox.pl/resource/Milka.jpg" /><br /> </div> <div class="BlogWpisInfo"> <div class="InfoPodTekstem"> <span class="IPTczas">12:39</span>, <span class="IPTautor">ankakd</span> <br/> <a class="IPTlinkuj" href="/2010/05/Lapy-lapy-4-lapy.html">Link</a> <a class="IPTkomentuj" href="/2010/05/Lapy-lapy-4-lapy.html#ListaKomentarzy"> Komentarze (3) » </a> </div> </div> </div> <div class="BlogDataWpisu"> poniedziałek, 17 maja 2010 </div> <div class="BlogWpisBox"> <a name="entry_4640068"></a> <div class="BlogWpisItemTytul">33</div> <div class="BlogWpisTresc"> C<i>zy ty wiesz co będziesz musiała ze mną obejrzeć dla równowagi? Jackie Chan to przy tym wirtuoz -</i> zagroził mi małż po wyjściu z klubu filmowego, w którym obejrzeliśmy "Kocham kino". <br /> Na film składają się 33 opowieści na temat kina, każda innego reżysera. Wszystko byłoby cacy (w końcu pomysł świetny), gdyby nie fakt, że przynajmniej połowy z nich nie zrozumieliśmy. Za dużo przenośni. Siedzieliśmy i śmialiśmy się ze swoich min (na twarzy małża malowało się przede wszystkim cierpienie). Do tego wiele scenek było po prostu nudnych. Można by rzec kiepski film, zmarnowany czas, ale... no właśnie. Kilka opowieści jest naprawdę świetnych, w tym jedna z najlepszych należy wg nas do Polańskiego. Kilka na 33 to trochę mało, ale czasem dla kliku tylko momentów ogląda się cały film. A poza tym rozmawialiśmy i analizowaliśmy poszczególne sceny przez cały wieczór i jeszcze następnego dnia, tak więc na pewno nie jest to film, który zapomina się od razu po wyjściu z kina.<br /> <br /> A wczoraj było spacerowo....<br /><img border="0" alt="" src="http://coankamanamysli.blox.pl/resource/las.jpg" /><br /><br /> A to przeszczęśliwa, bo z patykiem w zębach, Kluska.<br /><img border="0" alt="" src="http://coankamanamysli.blox.pl/resource/Kluska.jpg" /><br /> </div> <div class="BlogWpisInfo"> <div class="InfoPodTekstem"> <span class="IPTczas">13:22</span>, <span class="IPTautor">ankakd</span> <br/> <a class="IPTlinkuj" href="/2010/05/33.html">Link</a> <a class="IPTkomentuj" href="/2010/05/33.html#ListaKomentarzy"> Komentarze (3) » </a> </div> </div> </div> <div class="BlogDataWpisu"> piątek, 14 maja 2010 </div> <div class="BlogWpisBox"> <a name="entry_4633897"></a> <div class="BlogWpisItemTytul">Odliczanie zakończone</div> <div class="BlogWpisTresc"> <!-- @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } --> <p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"><span style="font-size: small;">Oczekiwana wiadomość nie przyszła, ale szef zareagował nadzwyczaj spokojnie i chyba pogodził się z nieprzychylnym mu losem. Ufff.</span></p> </div> <div class="BlogWpisInfo"> <div class="InfoPodTekstem"> <span class="IPTczas">17:19</span>, <span class="IPTautor">ankakd</span> <br/> <a class="IPTlinkuj" href="/2010/05/Odliczanie-zakonczone.html">Link</a> <a class="IPTkomentuj" href="/2010/05/Odliczanie-zakonczone.html#ListaKomentarzy"> Komentarze (1) » </a> </div> </div> </div> <div class="BlogWpisBox"> <a name="entry_4633833"></a> <div class="BlogWpisItemTytul">Odliczam</div> <div class="BlogWpisTresc"> <!-- @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } --> <p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"><span style="font-size: small;">Przez cały dzień siedziałam dziś przy biurku z gałami wlepionymi w monitor, co rusz wysyłając wiadomości do agencji celnej z pytaniem czy już i czekając na potwierdzenie prawie tak samo niecierpliwie jak na weekend. I co? Ano dostałam kilka wiadomości z odpowiedzią że jeszcze nie (mam nadzieję, że to nie dlatego, że moje natrętne maile wkurzyły Panią po drugiej stronie). A teraz jestem już w domu (weekendu się doczekałam) i nadal gapię się w tą skrzynkę napakowaną samymi niezadowalającymi wiadomościami. Jeśli potwierdzenie nie przyjdzie do 17tej to znaczy, że wszystkie plany z poniedziałku trzeba przesunąć co najmniej na środę, a to z kolei znaczy, że szef będzie wk... wróć zdenerwowany (po ostatnim wybuchu ograniczam przekleństwa). Ja zresztą też, bo kurde staram się jak mogę, a tu i tak się wali. Tak więc czekam, kawa pachnie, piernik już zniknął (znikł?), a Kluska na moich kolanach liże klawiaturę i dopomina się, żeby ją podrapać, gdy tylko na chwilę przestanę. Zostało jeszcze 25 minut... dam znać ja poszło.</span></p> </div> <div class="BlogWpisInfo"> <div class="InfoPodTekstem"> <span class="IPTczas">16:49</span>, <span class="IPTautor">ankakd</span> <br/> <a class="IPTlinkuj" href="/2010/05/Odliczam.html">Link</a> <a class="IPTkomentuj" href="/2010/05/Odliczam.html#ListaKomentarzy"> Komentarze (4) » </a> </div> </div> </div> <div class="BlogDataWpisu"> poniedziałek, 10 maja 2010 </div> <div class="BlogWpisBox"> <a name="entry_4623843"></a> <div class="BlogWpisItemTytul">Kluska łagodzi obyczaje</div> <div class="BlogWpisTresc"> <p style="text-align: justify;"><span style="font-size: small;"><em>"To był straszny weekend"</em> usłyszałam wczoraj wieczorem od małża i niestety muszę mu przyznać rację. Jest czasem tak, że człowiekowi nic się nie chce, nic go nie cieszy i wszystko jest do d.... A jak do tego jest się cholerykiem i przy okazji coś się spieprzy (sobotni obiad nie wyszedł tak jak powinien),to niech się kryje każdy kto znajduje się na drodze takiego człowieka. Małż niestety nie miał gdzie się schować, a że do tego miał coś niecoś przeskrobane, więc powód do mojego wybuchu był co najmniej potrójny. Bardzo ubolewałam nad tym, że znam tylko 2 mocne przekleństwa, no bo ileż można się powtarzać. Po wybuchu nastąpiła cisza, która trwała do niedzielnego popołudnia, kiedy to postanowiliśmy wybrać się na spacer. Było już ciut lepiej, ale miło jeszcze nie. Ostatecznie do zażegnania kryzysu przyczyniła się Klucha, wpadając z rozpędu do morza. Nie mogliśmy z małżem zachować powagi widząc jej zdziwioną minę (to był jej pierwszy kontakt z morzem) i patrząc na nią biegającą w kółko po plaży jakby jej się ogon palił. I nawet to jak wyglądała po tych biegach nie było już w stanie zepsuć mi humoru.</span></p> </div> <div class="BlogWpisInfo"> <div class="InfoPodTekstem"> <span class="IPTczas">14:04</span>, <span class="IPTautor">ankakd</span> <br/> <a class="IPTlinkuj" href="/2010/05/Kluska-lagodzi-obyczaje.html">Link</a> <a class="IPTkomentuj" href="/2010/05/Kluska-lagodzi-obyczaje.html#ListaKomentarzy"> Komentarze (8) » </a> </div> </div> </div> </div> </td> </tr> </table> </div> <div id="Stopka"></div> </div> <script type="text/javascript"> document.domain = 'blox.pl'; </script> <div id="sidebox_wrap"> <div id="sidebox_control" class="exp"> <div id="sidebox_bg"></div> <div id="sidebox" class="skin3"> <div id="sidebox_roll"></div> <div id="sidebox_body"> <a href="http://blox.pl/"><img src="http://blox.pl/images/belka/bloxlogo.png" alt="Blox.pl" /></a> <div class="nav"> <a class="nb" href="#" id="sidebox_btnprev"><span>poprzedni blog</span></a> <a class="nb" href="#" id="sidebox_btnnext"><span>następny blog</span></a> <a class="cb" onclick="dataLayer.push({'dimension7': dimension7,'vpv': vpv, 'event':'SendVirtualPageView'});" href="http://www.blox.pl/html/8257537.html"><img src="http://blox.pl/images/belka/createblox-btn-skin3.png" alt="załóż bloga" /></a> <a class="cb" onclick="dataLayer.push({'dimension7': dimension7,'vpv': vpv, 'event':'SendVirtualPageView'});" href="http://www.blox.pl/blog/signup/1"><img src="http://blox.pl/images/belka/createblox-btn-skin3.png" alt="załóż bloga" /></a> </div> <!-- .nav --> <div id="sidebox_container_0" class="list"> <strong id="sidebox_title_0" class="h"></strong> <ul id="sidebox_list_0"> <li class="dummy"></li> </ul> <!-- #sidebox_list_0 --> <p class="more"><a id="sidebox_link_0" href="#"></a></p> </div> <!-- .list --> <div id="sidebox_container_1" class="list"> </div> <!-- .list --> </div> <!-- #sidebox_body --> </div> <!-- #sidebox --> </div> <!-- .exp --> </div> <!-- #sidebox_wrap --> <iframe id="boxframe" name="bblo_frame" src="http://cookiecontainer.blox.pl/html?page=cookieStore¶ms=,284992"></iframe> <script type="text/javascript"> function bblo_addEvent(obj, type, fn) { if (obj.addEventListener) { obj.addEventListener(type, fn, false); } else if (obj.attachEvent) { obj["e" + type + fn] = fn; obj[type + fn] = function() { obj["e" + type + fn] (window.event); } obj.attachEvent("on" + type, obj[type + fn]); } } function bblo_O(n) { return document.getElementById(n); } function bblo_trim(x){return x.replace(/^\s+|\s+$/g,'');} function bblo_hasClass(obj, clName) { var clN = ' ' + obj.className + ' '; return (clN.match(' ' + clName + ' ') != null); } function bblo_addClass(obj, clName) { if (bblo_hasClass(obj, clName)) return; obj.className = bblo_trim(obj.className + ' ' + clName); } function bblo_removeClass(obj, clName) { if (!bblo_hasClass(obj, clName)) return; var clN = ' ' + obj.className + ' '; eval("obj.className = bblo_trim(clN.replace(/ " + clName + " /g,' '));"); } function bblo_swapClass(obj, oldName, newName) { bblo_removeClass(obj, oldName); bblo_addClass(obj, newName); } var blox_frame = null; function bblo_init(e) { if (top.location != self.location) return; blox_frame = window.frames['bblo_frame']; window.setTimeout(bblo_ready, 10); } function bblo_completeList(n, item) { var obj = { title: bblo_O('sidebox_title_'+n), link: bblo_O('sidebox_link_'+n), list: bblo_O('sidebox_list_'+n), container: bblo_O('sidebox_container_'+n) }; try { obj.title.innerHTML = item.title; obj.link.href = item.link_uri; obj.link.innerHTML = item.link_caption; obj.container.className = 'list ' + item.class_name; for (var i = 0; i < item.data.length; i++) { var o_link = document.createElement('a'); var o_span = document.createElement('span'); var o_li = document.createElement('li'); o_link.innerHTML = '<strong>' + item.data[i].title + '</strong> ' + item.data[i].name; o_link.href = item.data[i].uri; o_span.innerHTML = item.data[i].when; o_li.appendChild(o_link); o_li.appendChild(o_span); obj.list.appendChild(o_li); } } catch (e) {;} } var blox_data_done = false; function bblo_ready() { try { if (blox_frame.blox_is_ready()) { if (blox_data_done) return; blox_data_done = true; var t_data = bblo_frame.blox_get_data(); g_data = t_data; if (t_data.display == '0') { bblo_swapClass(bblo_O('sidebox_control'), 'exp', 'fold'); } bblo_O('sidebox_btnprev').href = t_data.prev; bblo_O('sidebox_btnnext').href = t_data.next; for (var i = 0; i < t_data.items.length; i++) { bblo_completeList(i, t_data.items[i]); } bblo_addEvent(bblo_O('sidebox_roll'), 'click', bblo_toggle); bblo_O('sidebox_wrap').style.display = 'block'; } else { window.setTimeout(bblo_ready, 10); } } catch (e) { window.setTimeout(bblo_ready, 10); } } function bblo_toggle() { var obj = bblo_O('sidebox_control'); var write = '0'; if (bblo_hasClass(obj, 'exp')) { bblo_swapClass(obj, 'exp', 'fold'); } else { bblo_swapClass(obj, 'fold', 'exp'); write = '1'; } blox_frame.blox_toggle_display(write); } bblo_addEvent(window, 'load', bblo_init); </script> <script> var pingUrl = window.location.protocol + '//' + window.location.host + '/blog/ping/'; var xhr = new XMLHttpRequest(); xhr.open("GET", pingUrl, true); xhr.send(); </script> <script type="text/javascript"> (function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = "//connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&version=v2.3&appId=151924531509550"; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs); }(document, 'script', 'facebook-jssdk')); </script> <script src="https://apis.google.com/js/platform.js" async defer> {lang: 'pl'} </script> </body> <!-- if mobile end --> </html>